Moje miasto Ryki‎ > ‎Galeria‎ > ‎Ludzie‎ > ‎

Dokumenty

W czasie I wojny światowej w bardzo krótkim czasie mieszkańcy Ryk zmieniali kilka razy obywatelstwo państwowe.   
 
 
W czasie "zaboru" rosyjskiego dokument
tożsamości wyglądał bardzo skromnie.
 
 
 
 
 
 
 

 
 
 A to już austriacki paszport rodziny Skwarków.
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 
 
 
 
 
 
 
 
 

 
 
 
 
 
 
 
 
 

 
 
Po II wojnie poruszanie się po własnym państwie nie było łatwe.Aby opuścić miejsce zamieszkania należało załatwić dwujęzyczną przepustkę.....
 
 
 
 
 
 
Co nie oznaczało, że panował aż taki wzorowy porządek. Mój ojciec wspominał,że kiedy był zwolniony z niewoli ,jeszcze w czasie okupacji, przejechał z małym niemieckim dokumentem podróży cały Reich. Po wojnie, w czasie tych właśnie dwujęzycznych przepustek,wybrał się rowerem na ryby nad Wieprz. Na skrzyżowaniu w Moszczance był radziecki punkt kontrolny. Ojca zatrzymano i nie tylko, że zabrano mu tą dwujęzyczna przepustkę ale również i... rower, który zaraz sprzedano innemu mieszkańcowi Ryk...