Wrócił pelikan...

Po kilkudziesięciu latach wrócił do naszej świątyni nad tabernakulum pelikan,symbol Jezusa.Odszedł w czasach,kiedy  kościoły były dosłownie pełne ludzi.Tych wierzących i tych niewierzących,którzy obecnością w świątyni demonstrowali  swoją antysocjalistyczną postawę.
Krążył dowcip: Jesteś niewierzącem a chodzisz do kościoła?  Tak,bo jestem przeciwko ustrojowi.
 Dwa zdjęcia wykonane tego samego dnia w 1967 roku.
 
 
 
 
 
Kościół w tamtych czasach był dla Polaków symbolem wolności duchowej.Wszyscy szukaliśmy tam pociechy,nadziei i wiadomości z kraju i ze świata.Kościół przygarniał wszystkich bez wyjątku.Święcił groby komunistów i chrzcił ich dzieci. 
 
 
 
 
 
 
 
(foto J.Wojtaś) 
 
 
 Pelikan wrócił w czasach pozornej tolerancji religijnej.W czasie względnego dobrobytu wielu rodaków odwraca się od kościoła zapominając jakie schronienie zapewnił  im w tamtych latach.Prym w tej walce wiedzie niedawno wyklute zgrupowanie nazwane,wzorem Marksa i Lenina,od nazwiska jego założyciela.Przy akompaniamencie byłych komunistów i wielu przedstawicieli koalicji rządzącej wypowiedziało ono wojnę naszemu kościołowi.
Znany w mieście  ubek,który spacerował kiedyś przed kościołem lustrując przez swoje malutkie okularki wychodzących z mszy dzisiaj by tryumfował!

Wrócił pelikan.Czekamy jeszcze posłańca dobrych wiadomości - archanioła z trąbką. Wieńczył  nasz  rycki ołtarz.Podobno oddano go do jednego z nowych kościołów...

Comments